Warning: Creating default object from empty value in /home/poland/domains/latam.com.pl/public_html/wp-includes/bookmark.php on line 36

Nagroda pocieszenia

NorwegianZamiast długo wyczekiwanej podwyżki w pracy dostałam od szefa na święta bilet lotniczy Norwegian do Oslo i tygodniowy pobyt w wybranym przez siebie hotelu średniej klasy. Ponieważ dawno nigdzie nie byłam, wiec pozbawiona podwyżki postanowiłam na otarcie łez dobrze wykorzystać tę okazję. Od paru lat dominuje w moim życiu tylko praca i praca, a życie towarzyskie i wypoczynek, taki z prawdziwego zdarzenia, poszedł zupełnie w odstawkę. Z racji wyjazdu postanowiłam się dobrze przygotować do wyprawy i kupiłam przewodnik po Norwegii.

Chociaż nigdy nie odwiedziłam Skandynawii, wiem, że Norwegia zapiera dech w piersiach atrakcjami natury i warta jest odwiedzenia przede wszystkim ze względu na uformowane w okresie lodowcowym unikalne na całym świecie fiordy. Norwegia jest też krajem potężnych wodospadów, niekończących się rzek, licznych wysp przybrzeżnych, rozlegle zalesionych obszarów, szerokich płaskowyżów i wspaniałych szczytów.

Oslo, w którym wyląduję liniami lotniczymi Norwegian, jest stolicą Norwegii. Podobno miasto należy do najdroższych na świecie mogę, więc już mogę zapomnieć o szaleństwach zakupowych. Przeglądając przewodnik zdecydowałam w Oslo zwiedzić zamek i fortecę Akershus, zobaczyć pod pałacem królewskim zmianę warty straży królewskiej, zajrzeć do Muzeum Mucha, potem do Muzeum Łodzi Wikingów oraz do Centrum Pokojowego Nobla, a potem ruszyć w tzw. teren i zobaczyć jak najwięcej niezwykłych miejsc Norwegii. Bardzo bym chciała m.in. zajrzeć do Trondheim, by móc przyjrzeć się przepięknej katedrze Nidarosdomen. Na zdjęciach wygląda imponująco.

Studiując dalej przewodnik zainteresowałam się drugim na świecie pod względem długości, a w Norwegii najdłuższym, fiordem Sognefjord, który ciągnie się aż dwieście trzy kilometry w głąb lądu. Stolicą krainy fiordów jest malowniczo położone, w otoczeniu wzgórz, miasto Bergen. Na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO wpisana jest położona nad zatoką jego zabytkowa dzielnica. Podobno każdego dnia odbywają się w mieście ciekawe imprezy, koncerty oraz festiwale tworzące w nim niepowtarzalną atmosferę. Ze zdjęć widzę, że przepiękny widok na Bergen rozpościera się ze wzgórza Floren, na które wjeżdża się kolejką linową. Wyczytałam też, że przez morski klimat, niestety, ale średnio przez 250 dni w roku pada w Bergen deszcz, który nawet doczekał się odbywającego tu w październiku Festiwalu Deszczu. Na ulicach miasta stoją automaty, w których nie będąc przygotowanym, można zakupić parasol. Tak sobie myślę, że mimo wszystko dobrze, że nie przyszło mi się urodzić i żyć w Bergen. Od ciągłego deszczu i pochmurnej aury chyba non stop miałabym depresję.

Cieszę się, że w podróż do Norwegii nie pojadę sama, bo jak się okazało w ten sam sposób, co i ja, przez szefa zostali docenieni też inni kierownicy firmy. Z tego, co już wiem, reszta również ma ochotę zobaczyć w niej to samo, co i ja zaplanowałam, z niewielkim tylko odchyłem. Będziemy mieli po powrocie, co wspominać podczas przerwy na papierosa.

Odpowiedz

Spam protection by WP Captcha-Free